wtorek, 27 grudnia 2016

BIG NEWS

Przez wiele miesięcy słyszałam o Wattpadzie i uparcie trzymałam się od niego z daleka. Potem stwierdziłam, że Wattpad ma chyba bardziej pokaźną widownię, więc stwierdziłam Czemu nie?. Miałam wszystko publikować równolegle, ale jakoś tak wyszło, że odkąd wszystko zgromadziło się w moich telefonie, przestałam korzystać z komputera, co z kolei sprawiło, że przestałam korzystać z bloggera. Trochę mi smutno, bo chyba wiecie, do jakiego punktu prowadzi ta notka, jednakże cóż... zdobyłam w nich niejaką wprawę. Po pożegnaniu bloga informacyjnego, tego jednego ze strasznie długim tytułem, tego drugiego też, przyszła kolej na kolejne: tylko czuję, że nie aż tak liczne.

Najśmieszniejsze jest to, że najbardziej szkoda po tym będzie mi szablonu. Bo wygląda cudownie.

Wszystkie opisane tu historie trafią na Wattpada, dlatego jeśli wciąż chcecie gdzieś tam ze mną wędrować, zapraszam. xLostDestinyx - wcale nie tak trudno znaleźć.

Huh, te słowa są bardziej dla mnie, niż dla was, ponieważ w ostatnim czasie wyświetlenia gwałtownie poszybowały w dół. Może jednak komuś się przyda: One person can change everything za chwilę trafi do historii. Kilka szokujących faktów. Piątką jest Grace. Wątek miał być pięknie rozwinięty, ale cóż, niestety. Wiadomo, że Jack i Kim skończą razem, oczywiste oczywistości. Sam i Jake zajmują się kradzieżami na zlecenie, a testament, którego szukali, znajduje się w ramce ze zdjęciem w dziecięcym pokoju Kim. Lustrzane odbicie przeszłości. Ktoś na to wpadł?

Myślę, że nie chcę stracić niektórych rozdziałów, więc przekopiuję i opublikuję je tutaj. Pozdrawiam wszystkich, którzy to widzą. Spóźnionych wesołych świąt. Szczęśliwego Nowego Roku. Ostatni (no prawie) raz na blogspocie, Annie x

1 komentarz:

  1. Tak to już jest. Nie będę się rozwodzić, ale przyznaję, że zaniedbałam trochę tutaj wchodzenie. Wybacza mi kochana!
    Trochę mi smutno, ba, nawet bardzo bo kolejna osóbka ucieka z blogspotu. Ja niestety tak łatwo nie ucieknę. Nie mogę, nie potrafię. Ale nie o mnie. Mam nadzieję, że zostawisz dalej aktywne te blogi. Proszę nie usuwaj ich. Chcę sobie je jeszcze kiedyś przeczytać. Błagam!!!

    Przepraszam, że tak wyszło. Poprawię się.
    Szkoda, że opuszcza blogosferę. To naprawdę piękny czas jaki tu spędziłyśmy. :**

    Twoja fanka,
    SuperHero *.*

    OdpowiedzUsuń